Dziękujemy Państwu za wsparcie.

Dziękujemy Państwu za wsparcie.

Szanowni Państwo, serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu, jakim był nasz zeszłotygodniowy wyjazd z pomocą charytatywną do Kurdystanu. Dziękujemy darczyńcom, bez których działalność fundacji nie byłaby możliwa, Miriam Shaded – przezes fundacji Estera i Krzysztofowi Błecha – prezesowi Fundacji Pomocy Dzieciom w Żywcu za współpracę, która stanowi dla nas nieocenioną pomoc, dziennikarzom i wszystkim innym osobom propagującym naszą działalność w mediach, na portalach społecznościowych i we wszelkiej innej formie oraz pracownikom Agencji Konsularnej Rzeczypospolitej Polskiej w Irbilu za wsparcie na miejscu w Kurdystanie. Szczególnie dziękujemy Arkadiuszowi Lichnerowiczowi i Markowi Klycie, wolontariuszom, którzy udali się do Kurdystanu wraz z Bartoszem Rutkowskim. Arek Lichnerowicz jest ratownikiem medycznym, który szkolił Bartka przed wyjazdem z Ratownictwa w Warunkach Pola Walki (TC3/TCCC). Gdy dowiedział się dokąd i w jakim celu ten się wybiera, zaoferował swoją pomoc. Na miejscu szkolił żołnierzy ochotników z TC3 oraz zapoznał ich z nowoczesnymi materiałami medycznymi, które dostali. Zrobił to oczywiście nieodpłatnie i co więcej opuszczając w tym czasie urodziny syna. Marek Klyta jest biznesmenem i podróżnikiem, który wsparł już wcześniej Fundację Orla Straż finansowo. Poza tym, że tak samo jak reszta ekipy niemalże cały swój „bagaż podręczny” zapełnił materiałami medycznymi, przyjął rolę dokumentalisty wyprawy. To właśnie jemu zawdzięczamy większość zdjęć i filmów z akcji. Ponadto sam opłacił swój wyjazd i po raz kolejny wspomógł fundację finansowo. O wsparciu jakim była dla Bartka obecność dwóch rodaków w obcym, ogarniętym wojną kraju, wspominać właściwie nie trzeba. Najlepiej oddają to jego słowa: „Bardzo wam obu dziękuję! Jesteście wspaniali! Mój dom – Waszym domem”. Wszystkim Państwu raz jeszcze serdecznie dziękujemy i zachęcamy do dalszego wspierania Fundacji Orla Straż. Już wkrótce na...
Pomoc dotarła do ostatniej z trzech chrześcijańskich jednostek wojskowych i do cywilów jazydzkich.

Pomoc dotarła do ostatniej z trzech chrześcijańskich jednostek wojskowych i do cywilów jazydzkich.

Drodzy Państwo, jak zapowiadaliśmy w poprzednim wpisie, we wtorek 25 października, po przekazaniu materiałów medycznych dwóm jednostkom chrześcijańskim i oddziałowi Peszmergi oraz intensywnym przeszkoleniu jednej z nich z zakresu Ratownictwa w Warunkach Pola Walki, ekipa Orlej Straży udała się na kolejne spotkania. Najpierw odwiedzili cywilów jazydzkich, głównie kobiety i dzieci, mieszkających w obozie dla uchodźców i starających się przetrwać w oczekiwaniu na możliwość powrotu w rodzinne strony. Wśród osób które uzyskały od Państwa, za pośrednictwem Orlej Straży, pomoc finansową, jest między innymi matka piątki dzieci oswobodzona niedawno z rąk terrorystów po 2 latach niewoli. Tyle czasu nie widziała jej czwórka młodszych dzieci. Los jej najstarszej córki, tak jak jej męża, pozostaje nieznany. Już wcześniej, za pośrednictwem Orlej Straży, kupili Państwo jej i jej dzieciom namiot. Tym razem zapewnili im Państwo środki do życia na kolejnych kilka tygodni. Innym adresatem pomocy jest ciężko chory chłopiec, który przeszedł dzięki Wam już jedną operację. Teraz przejdzie drugą, co w znacznym stopniu pozwoli mu wrócić do normalnego życia. Po przekazaniu pomocy Jazydom, Bartosz Rutkowski wraz z towarzyszami udał się do kolejnej chrześcijańskiej jednostki wojskowej. Po formacjach Dwekh Nawsha i Nineveh Plain Forces przyszedł czas na Nineveh Plain Protection Units. Żołnierze uzyskali resztę materiałów medycznych i również zostali przeszkoleni. Dziś przed południem Bartosz wraz z wolontariuszami odleciał z Irbilu do Berlina. Wieczorem będą w Polsce. Kiedy odpoczną, przyjdzie czas na pytania, selekcję zdjęć i stworzenie obszernej relacji z wyprawy wraz z galerią na naszym blogu. Dziękujemy Państwu, bez was to wszystko nie byłoby możliwe....
Przekazaliśmy pomoc medyczną dwóm jednostkom Chrześcijańskim i oddziałowi Peszmergi. Pierwszy etap wyprawy zakończony.

Przekazaliśmy pomoc medyczną dwóm jednostkom Chrześcijańskim i oddziałowi Peszmergi. Pierwszy etap wyprawy zakończony.

Drodzy Państwo, od soboty Bartosz Rutkowski wraz z towarzyszącymi mu osobami przebywa w Iraku. Dzięki przepustce od kurdyjskiego Ministerstwa Obrony poruszał się po zablokowanych przez Służbę Bezpieczeństwa (z powodu trwających walk przeciw Daesh) rejonach, gdzie spotkał się z żołnierzami chrześcijańskimi. Część spotkań odbyła się w stolicy Kurdystanu – Irbilu, a część zaledwie 6 kilometrów od frontu pod Mosulem. Pan Bartosz przekazał żołnierzom sprzęt medyczny przywieziony z Polski. Ponadto towarzyszący mu ratownik medyczny udzielił im przeszkolenia z zakresu Ratownictwa w Warunkach Pola Walki. Część materiałów medycznych przekazana została poprzez żołnierzy jednej z jednostek chrześcijańskich żołnierzom Peszmergi. Należą oni do oddziału bezpośrednio wspierającego działania jednostek chrześcijańskich i walczącego z nimi ramię w ramię (ten sam oddział poniósł ciężkie straty podczas walk w maju tego roku). Dziś ekipa Orlej Straży wyruszyła na dalsze spotkania, o których poinformujemy gdy tylko będzie to możliwe.   Zobacz więcej...
Dostarczamy sprzęt medyczny żołnierzom chrześcijańskim

Dostarczamy sprzęt medyczny żołnierzom chrześcijańskim

Szanowni Państwo, dzięki Waszej hojności skompletowaliśmy 4 plecaki medyczne, 30 w pełni wyposażonych apteczek oraz inny sprzęt ratowniczy. Sprzęt trafi  do żołnierzy chrześcijańskich walczących wraz z kurdyjską Peszmergą w ofensywie przeciw terrorystom z Daesh (ISIS). Zawartość apteczek i plecaków została dobrana po konsultacji z samymi chrześcijańskimi żołnierzami, które podczas dwóch wypraw do Kurdystanu odbył założyciel i prezes fundacji Bartosz Rutkowski, oraz z doświadczonymi żołnierzami Wojska Polskiego. Plecaki i apteczki wraz z wyposażeniem są najwyższej klasy – z całą pewnością nie zawiodą żołnierzy w chwili największej potrzeby. Dziś, za zgodą władz polskich i kurdyjskich, Bartosz Rutkowski wraz z trzema innymi osobami leci do Kurdystanu, by niezwłocznie przekazać żołnierzom przeznaczoną dla nich pomoc. Wśród osób podróżujących razem z panem Bartoszem jest ratownik medyczny, który zapozna żołnierzy z nowoczesnymi materiałami medycznymi, które dostaną. Niektórzy z żołnierzy to ochotnicy, którzy zaciągnęli się dosłownie w ciągu ostatnich dni. O postępach wyprawy informować będziemy na bieżąco, lecz z odpowiednim opóźnieniem ze względów bezpieczeństwa. Dziękujemy Państwu za wsparcie i zachęcamy do obserwowania kolejnych wpisów.         ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ...