Niech popłynie prąd-pomoc fundacji Orla Straż w elektryfikacji jazydzkiej wsi

Niech popłynie prąd-pomoc fundacji Orla Straż w elektryfikacji jazydzkiej wsi

Są miejscowości w Północnym Iraku nie mające dostępu do elektryczności lub bieżącej wody. W skrajnie niekorzystnych warunkach żyje tysiące ludzi. Pomimo tego nie mają jednak zamiaru się poddawać. Nie chcą nigdzie wyjeżdżać…chcą wracać. Po północnej stronie góry Sindżar znajduje się niewielka miejscowość Jafriyya, zamieszkała w chwili obecnej przez nieco ponad sto jazydzkich rodzin. W sumie to około tysiąc osób, które przetrwały ludobójstwo z 2014 roku. Kolejne czterdzieści rodzin chce wrócić do swoich ojczystych ziem, czekają tylko na stworzenie podstawowych warunków. Niepozorna osada, której historia sięga XIII wieku trzy lata temu stała się przystanią dla ponad 30,000 uciekinierów szukających schronienia przed zbrodniarzami z ISIS.   W obliczu tej ogromnej tragedii nikogo z potrzebujących nie pozostawiono na pastwę losu. Przez ponad tydzień niewielka społeczność Jafriyyi zapewniła ofiarom terrorystów jedzenie i niezbędne wsparcie. Ten gest nie powinien zostać pominięty. Wieś nie ma prądu…a raczej nie miała bo dzięki pomocy z Polski udało się doprowadzić elektryczność do tej górskiej osady. Byliśmy pierwszą organizacją, która dotarła tam z pomocą. Jafriyya jest jednym z bardzo ważnych miejsc dla jazydów. Znajdują się tam jedyny w okolicy cmentarz a ze względu na brak elektryczności zdarzało się, że ceremonie pogrzebowe odbywały się przy świetle reflektorów samochodowych. Od teraz jednak wszystko się zmieniło. W ciągu kilku tygodni zatrudniono geodetę i wytyczono linię dla trakcji elektrycznej, wywiercono otwory na słupy, osadzono je i rozdystrybuowano prąd do domów. Prace trwały od świtu do zmierzchu aby przez 6100 m przewodów rozwieszonych na 160 słupach mógł popłynąć prąd. Nie oznacza to jednak zakończenia projektu. W Irackim Kurdystanie jedną z największych bolączek są przerwy w dostawach prądu, które potrafią trwać nawet kilkanaście godzin w...
Powrót do normalnego życia – Fundacja Orla Straż na rzecz odbudowy Karakusz

Powrót do normalnego życia – Fundacja Orla Straż na rzecz odbudowy Karakusz

O sytuacji rodzin pragnących wrócić do swoich domów w Karakusz i innych miastach Równiny Niniwy oraz projekcie pomocy dla nich, dowiedzieliśmy się po raz pierwszy w lipcu tego roku, podczas pobytu w Iraku. Od początku istnienia Orlej Straż staramy się kilka razy w roku organizować wyjazdy, aby na miejscu rozeznać się w obecnej sytuacji oraz potrzebach ofiar terrorystów. Zawsze w uzgodnieniu z nimi staramy się ustalić jak najskuteczniej im pomóc. Podczas ostatniego pobytu zapytaliśmy, jakie konkretne i namacalne wsparcie jest im niezbędne do odbudowy potężnych zniszczeń jakie zostawili po sobie bandyci z ISIS. Okazało się, że jest już gotowa lista rodzin, które chcą wrócić i rozpocząć własną działalność taką jaką prowadzili przed wojną. Chcieliby stać się samowystarczalny, niezależni od niczyjej pomocy. Żołnierze – ochotnicy chrześcijańskich jednostek, najlepiej zorientowani w potrzebach lokalnej społeczności ustalili plan działania, a nas poprosili o wsparcie dla miejscowych fundacji w tym przedsięwzięciu. Tak wszystko się zaczęło. O szczegółach, pomyśle i dotychczasowe efektach całego projektu, możecie przeczytać w poniższych artykułach, zamieszczonych na naszym blogu (kliknij obrazek):               Kilkukrotnie podkreślaliśmy już, że bardzo zależy nam na jak największym zaangażowaniu się w ten cel i dołożeniu wszelkich starań, aby ludzie mogli powrócić do swoich domów. Od początku naszym planem była pomoc ludziom tam – na ich ojczystej ziemi – w oparciu o ich aktualne potrzeby.   Ogromną radość daje każda informacja, każdy raport i zdjęcie przesłane od naszych przyjaciół, którzy trzymają pieczę nad kolejnymi rodzinami pragnącymi wznowić swoją dawną profesję. Ową radością pragniemy podzielić się ze wszystkimi, którzy wraz z nami zaangażowali się w tę ideę. Oto kolejne, krótkie historie ludzi, którzy otrzymali szansę na zaczęcie od...