Różne aspekty pomocy – Wsparcie jakie Orla Straż zapewnia w Północnym Iraku

Różne aspekty pomocy – Wsparcie jakie Orla Straż zapewnia w Północnym Iraku

Wsparcie, jakie Orla Straż stara się zapewnić ofiarom terroryzmu jest pojęciem bardzo szerokim i obejmuje wiele aspektów naszego działania. Przybiera ona postać zarówno pomocy długotrwałej, zapewniającej rozwój i usamodzielnianie całych grup ludzi dotkniętych dramatem wojny, jak i doraźnych akcji, spowodowanych nagłymi potrzebami. Cały czas staramy się dołożyć swoją cegiełkę w odbudowę Karakusz, tworzymy inicjatywy mające na celu przywrócenie nadziei jazydzkim kobietom wyzwolonym z niewoli i kształcenie sierot, wyposażamy szkoły, organizujemy zajęcia i kursy. Nie możemy jednak zapominać o pomocy pojedynczym przypadkom rodzin, o których często zapomniano. Naszym zadaniem jest również wspieranie ludzi w miejscach, gdzie na pomoc z zewnątrz trudno liczyć.   Takim przykładem jest na pewno wspólna akcja zorganizowana z pomocą dwóch jazydzkich organizacji, mająca na celu zakup i zaopatrzenie kilkuset rodzin w zwierzęta hodowlane (łącznie do rodzin trafiło ponad 1000 kur i owiec). Objęła ona uwolnione rodziny, zmagające się z problemem, dotyczącym braku podstawowych składników odżywczych jak jajka, mleko czy mięso. Ich dieta opierała się głównie na chlebie i ryżu. Kobiety i dzieci po wyzwoleniu są często w dramatycznej sytuacji ekonomicznej. Wtedy wkraczamy my, aby usłyszeć głos tych, którzy nie mają siły krzyczeć o pomoc. Chcemy pomóc im przeżyć.   W Sindżarze przez kilka tygodni dostarczaliśmy ropę do zasilenia domowych generatorów, szpitala miejskiego oraz studni. W okresie zimowym temperatura w północnym Iraku spada do kilku stopni powyżej zera, a w nocy występują przymrozki. Domy przeważnie są w kiepskim stanie, w większości zniszczone przez terrorystów islamskich, a jedynym źródłem ciepła jest ogrzewanie elektryczne. W związku z codziennymi przerwami w dostawie prądu sprawia to, że warunki mieszkańców bywają bardzo ciężkie. Aby przetrwać zimę, zaopatrzenie w paliwo jest koniecznością. Dwa...
„Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem” – Orla Straż wspiera budowę świetlicy dla kobiet wyzwolonych z niewoli ISIS.

„Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem” – Orla Straż wspiera budowę świetlicy dla kobiet wyzwolonych z niewoli ISIS.

Wymowne słowa przytoczonego w tytule tego artykułu cytatu są autorstwa Dantego Alighieri, florenckiego poety, autora m.in. „Boskiej komedii”. Ten poemat można metaforycznie powiązać z sytuacją w jakiej znaleźli się Jazydzi, z drogą przez piekło, które przeszli. Dziś są w miarę bezpieczni. Na tyle oczywiście, na ile bezpieczną można nazwać sytuację w kraju, w którym wciąż trwają konflikty. Życie w obozach dla przesiedleńców i na terenach wokół – bo nie każdemu udało się znaleźć w nich miejsce – to zmaganie z codziennością pozbawioną jutra. Możemy jednak zrobić bardzo wiele aby spróbować tę ciężką rzeczywistość nieco rozjaśnić. We wrześniu Państwa pomoc dzięki skoordynowanej współpracy między fundacjami Orla Straż, Fundacją Pomocy Dzieciom w Żywcu i lokalną fundacją SCO pozwoliła rozpocząć kurs szycia dla kobiet wyzwolonych z niewoli daesh i zajęcia przedszkolne dla ich dzieci, które trwały prawie dwa miesiące.   Owoce tych działań mogli Państwo obserwować w materiałach jakie prezentowaliśmy w ostatnich tygodniach. Kilka dni temu całe przedsięwzięcie dobiegło końca a my z dumą prezentujemy kolejne zdjęcia przesłane nam przez naszych przyjaciół z jazydzkiej organizacji SCO. Nie jest to jednak koniec projektu. Postanowiliśmy rozwijać dalej w ten pomysł bo, przecież trzeba nieustannie dawać drugiemu człowiekowi pomocną dłoń i nadzieję. Gdy zastanawialiśmy się jak rozwinąć naszą ideę pomocy kobietom, dla których zorganizowaliśmy kurs szycia niespodziewanie na horyzoncie pojawili się ludzie o podobnym pomyśle. Fundacja Ourbridge bo o nich mowa to organizacja założona przez jazydów mieszkających w Niemczech, która wspiera rodziny ofiar terrorystów islamskich. Od trzech lat pomagają przesiedleńcom, głównie sierotom i wdowom oraz osobom niepełnosprawnym. Kładą nacisk nie tylko na pomoc doraźną ale przede wszystkim na kształcenie aby ułatwić swoim podopiecznym większą szansę...
Historia Muhaneta

Historia Muhaneta

Większość siedemnastolatków w Polsce chodzi do szkoły, obawia się nadchodzącej matury i planuje przyszłość. Dla Muhaneta, siedemnastolatka z irackiego Kurdystanu to szczyt marzeń. W Sindżarze, gdzie do 2014 roku mieszkała jego rodzina, jak wszystkie inne dzieci uczył się, bawił i spędzał czas ze znajomymi. Jego życie po raz pierwszy zadrżało w posadach, kiedy w zamachu bombowym zginął jego ojciec, Jazydzki aktywista. Rodzina nie poddała się jednak, udało im się powrócić do w miarę normalnego życia. Do czasu… W 2014 roku Daesh (ISIS) zaatakowali Sindżar. Mieszkający tam ludzie musieli uciekać. Matka Muhaneta spakowała najpotrzebniejsze rzeczy i wraz z czwórką dzieci wyruszyła w drogę. Przez trzy dni i trzy noce szli bez przerwy, nie jedząc i niewiele pijąc. Byle dalej od barbarzyńskiej nawały. Trzeciej nocy ich matka usiadła, aby chwilę odpocząć. Kilkanaście minut później Muhanet zamknął jej oczy. Zmarła z głodu i wyczerpania. Od tej chwili młody chłopak stał się głową rodziny. Niemal nadludzkim wysiłkiem doprowadził trójkę swojego rodzeństwa do obozu dla przesiedleńców nieopodal wsi Khanke w irackim Kurdystanie. Wiedział, że gdzieś tam mieszka jego bardzo, bardzo daleka rodzina. Udało mu się ją odnaleźć, ale nie zmieniło to dla niego wiele. Musi imać się dorywczych zajęć, aby zapewnić byt swojemu młodszemu rodzeństwu. Żadne z nich się nie uczy. Nie stać ich na kontynuowanie edukacji. Najmłodsza siostra nie potrafi nawet czytać… Na podstawowe utrzymanie nie potrzebują wiele. 100 dolarów zapewni im jedzenie, ubrania i możliwość dojechania do najbliższego miasta, gdzie  będą mogli podjąć się pracy. Pomyśl, co by było, gdyby to był twój syn, brat, przyjaciel… Otwórz serce i pomóż. ⦁    W chwili obecnej Muhanet został przygarnięty przez kobietę z trójką dzieci,...
Bieżąca pomoc w Sindżarze

Bieżąca pomoc w Sindżarze

7 marca 2017 r. dostaliśmy od Jazydów z Yezidi Human Rights Organization-International zdjęcia i informacje dokumentujące pomoc, jakiej w imieniu Fundacji Orla Straż udzielili w ostatnich dniach w Sindżarze. YHRO to jedna z organizacji z którymi współpracujemy na miejscu w Iraku i która na bieżąco dysponuje środkami przekazywanymi przez naszą fundację. Dzięki nim państwa wsparcie trafia do najbardziej potrzebujących. Tym razem przekazali odzież, koce, żywność i mleko dla dzieci. Wśród osób, które uzyskały pomoc znalazły się osierocone dzieci i dwie będące w bardzo złej sytuacji rodziny. Wszyscy wrócili w rodzinne strony u podnóża góry Sindżar po ofensywie przeciw Daesh, która miała miejsce jesienią 2016 r. i wszyscy musieli ponownie uciekać na górę po walkach, które wybuchły 3 marca 2017 r. Jedna ze wspartych rodzin mieszka z chorym niemowlęciem w resztkach murowanych zabudowań. Mają co prawda dach nad głową, ale nie mają ściany ani piecyka gazowego. Dotychczas nie mieli nawet koców, by chronić się przed zimowym chłodem. Ogrzewać starali się ogniskiem, jeśli udawało im się znaleźć drewno w pustynnym terenie. Druga z rodzin to matka i dwoje małych dzieci. Ich ojciec został zamordowany przez terrorystów podczas ataku Daesh (ISIS) 3 sierpnia 2014 r. Podobnie jak większość przesiedleńców w Sindżarze, mieszkają w prowizorycznym – nieoficjalnym obozie. Wśród wspieranych sierot są dzieci chore. Serdecznie dziękujemy Państwu za okazane wsparcie i zachęcamy do dalszej pomocy.    ...