W 30 dni dookoła świata – krótka relacja z naszych ostatnich działań

1 kwietnia 2019 | Bez kategorii

Ostatni miesiąc był prawdziwym wyzwaniem.

Począwszy od końca lutego odbyliśmy istne tournee, zaznaczając na mapie kolejne krzyżyki odwiedzonych miejsc.

W ostatni weekend lutego gościliśmy Farhada – naszego przyjaciela, który przy okazji swojego pierwszego pobytu w Polsce zbierał z nami pieniądze w kościele pw. Chrystusa Króla w Rokietnicy.

Poprosił o wsparcie i pamięć o ofiarach terrorystów.

Było to historyczne wydarzenie, ponieważ chyba po raz pierwszy w polskim kościele przemawiał przedstawiciel jazydzkiej społeczności. Jego historia poruszyła wiele osób. W sierpniu 2014 roku, kiedy ISIS napadło na Sindżar uciekł z niego wraz z siostrami i kuzynką. Podczas ucieczki ledwo uniknął śmierci. W jej trakcie zgłosił się na ochotnika, aby zawrócić do domu po leki, ponieważ syn jego kuzynki dostał ataków duszności. Tam pojmali go terroryści i tylko cudem, po raz drugi udało mu się ujść z życiem. Został postrzelony, a skutki odniesionej rany odczuwa do dziś.

Później odwiedziliśmy jeszcze Misjonarzy Świętej Rodziny w Złotowie oraz Salezjan w Krakowie, gdzie również zbieraliśmy środki na pomoc w Iraku… oraz Egipt.

W tym samym czasie, kiedy prowadziliśmy zbiórki w kościołach Bartek pojechał tam, aby przyjrzeć się sytuacji chrześcijan, którzy również stali się celem ataków fundamentalistów.

W 2015 roku 21 mężczyzn zostało zamordowanych u wybrzeży Libii przez terrorystów z ISIS. Byli to robotnicy, którzy wyjechali, żeby zarobić na utrzymanie swoich rodzin. Wdowy i ich dzieci zostały zdane tylko na siebie.

Bartek odwiedził również m.in. kościół w Kairze, gdzie w 2016 roku zginęło w zamachu 29 osób oraz Aleksandrię, w której zamordowanych zostało 15 osób.

Egipt nie jest już turystycznym rajem. Podczas całej wyprawy, wszędzie tam, gdzie się pojawił natychmiast towarzyszyła mu eskorta miejscowej policji, która ze wszystkich sił stara się ochraniać nielicznych turystów i odwiedzających.

Jeszcze podczas pobytu Bartka w Egipcie oraz zaraz po jego powrocie wsparliśmy trzy rodziny, które straciły bliskich w zamachach.

Pomogliśmy m.in. kobiecie, która straciła męża i groziła jej utrata domu (jeśli można tak nazwać skromne dwa pokoje, z których w jednym kobieta trzyma krowę – swój jedyny majątek).

Chcemy pomóc rodzinom ofiar zamachów dokonywanych przez ISIS w Egipcie, ponieważ ich sytuacja życiowa jest dramatyczna. Często pozostają bez jakiejkolwiek pomocy.

Kilka dni po powrocie Bartek pojechał do Brukseli, zbierać fundusze na pomoc ofiarom terroryzmu.

Równolegle w Iraku rozpoczęliśmy odbudowę kolejnych miejsc pracy.

Lista jest długa, ale z uporem staramy się ją realizować. Powstał jeszcze jeden zakład krawiecki, sklep papierniczy oraz sklep spożywczy. Trzy kolejne działalności właśnie wchodzą w finalny etap ukończenia.

Każda rodzina to osobna historia.

Przytoczę tu tylko jedną (opisywałem ją niedawno na facebooku). Jest to historia Faroqa, który od prawie 5 lat mieszka wraz żoną i trójką dzieci w obozie Kabarto w Irackim Kurdystanie. Miało to być miejsce tymczasowego schronienia, jak wszystkie pozostałe obozy rozsiane po całym Kurdystanie. Tymczasem po latach jest to ich zastępczy dom, bo ten prawdziwy leży w gruzach.

W sierpniu 2014 roku rodzina Faroqa wraz z innymi uciekła z oblężonego przez ISIS Sindżaru.

Spędzili 10 dni w górach, w upale, bez jedzenia i z minimalną ilością wody. Kolejne 10 dni szli w stronę Irackiego Kurdystanu, aż w końcu dotarli w pobliże Duhok.

W 2014 roku Faroq stracił siostrę oraz wielu przyjaciół i sąsiadów.

Kilka lat wcześniej (14 sierpnia 2007 roku) w miejscowości Til Ezer (lub Kahtaniya) w drugim, co do liczby ofiar zamachu terrorystycznym (po WTC) na świecie, zginęła jego druga siostra. Zginęło wtedy przynajmniej 700 osób (choć niektóre źródła podają więcej) a ponad 1500 zostało rannych.

Niewielki sklep, otwarty przez wolontariuszy z SCO, da Faroq’owi możliwość zarobienia na siebie i rodzinę.

Ostatni weekend spędziliśmy na targach inwestycyjnych w Krakowie, gdzie mieliśmy swoje stoisko i zachęcaliśmy do wsparcia naszych działań.

Czy pomoc drugiemu człowiekowi to dobra inwestycja w samego siebie? Każdy może sobie odpowiedzieć na to pytanie.

Zobacz również:

1% podatku dla ofiar terroryzmu na Bliskim Wschodzie

Podsumowanie projektu zakupu zwierząt hodowlanych

W grudniu, kiedy ostatnim razem byliśmy w Iraku, odwiedziliśmy część rodzin, które zaopatrywaliśmy w zwierzęta hodowlane.

Nowe projekty i nowe wyzwania

Tak zaczęliśmy 2019 rok.

Pin It on Pinterest

Share This

Udostępnij

Podziel się tym z przyjaciółmi!