fbpx

Nasza misja

Naszą misją jest niesienie pomocy humanitarnej ofiarom wojen i terroryzmu.

Wspieramy ludzi, którzy stracili bliskich, dom oraz cały dobytek w wyniku konfliktów zbrojnych i aktów terroru. Pomagamy im w powrocie do życia, jakie wiedli przed wojną lub zamachami. Realizujemy nasze działania m.in. przez odbudowę zniszczonych miejsc pracy, budowę i remont domów, wspieranie edukacji oraz pomoc humanitarną i rozwojową, udzielaną w bardzo szerokim zakresie.

Naszą misją jest niesienie pomocy humanitarnej ofiarom wojen i terroryzmu.

Wspieramy ludzi, którzy stracili bliskich, dom oraz cały dobytek w wyniku konfliktów zbrojnych i aktów terroru. Pomagamy im w powrocie do życia, jakie wiedli przed wojną lub zamachami. Realizujemy nasze działania m.in. przez odbudowę zniszczonych miejsc pracy, budowę i remont domów, wspieranie edukacji oraz pomoc humanitarną i rozwojową, udzielaną w bardzo szerokim zakresie.

Gdzie i komu pomagamy?

Działamy w krajach, w których toczą się wojny lub miały miejsce zamachy terrorystyczne, ale też tam, gdzie formalnie konflikt się skończył, lecz ludzie nadal potrzebują wsparcia.

Do tej pory realizowaliśmy projekty pomocowe w Iraku, Irackim Kurdystanie, Ukrainie, Nigerii, Egipcie, Strefie Gazy, Syrii oraz Armenii.

Wspieramy zarówno pojedyncze osoby i rodziny, jak i całe społeczności. Pomagamy ludziom, którzy musieli opuścić swoje domy, uchodźcom i przesiedleńcom, oraz tym, którzy zdecydowali się powrócić do swoich rodzinnych miejscowości. Często docieramy do ludzi, którzy nigdy nie otrzymali żadnej pomocy.

Działamy w krajach, w których toczą się wojny lub miały miejsce zamachy terrorystyczne, ale też tam, gdzie formalnie konflikt się skończył, lecz ludzie nadal potrzebują wsparcia.

Do tej pory realizowaliśmy projekty pomocowe w Iraku, Irackim Kurdystanie, Ukrainie, Nigerii, Egipcie, Strefie Gazy, Syrii oraz Armenii.

Wspieramy zarówno pojedyncze osoby i rodziny, jak i całe społeczności. Pomagamy ludziom, którzy musieli opuścić swoje domy, uchodźcom i przesiedleńcom, oraz tym, którzy zdecydowali się powrócić do swoich rodzinnych miejscowości. Często docieramy do ludzi, którzy nigdy nie otrzymali żadnej pomocy.

Jak pomagamy?

Jedną z naszych głównych zasad jest pytanie ludzi, jakiej pomocy najbardziej potrzebują w danym momencie oraz udzielanie jej wyłącznie w uzgodnieniu z nimi, w ich własnym kraju.

Budujemy i remontujemy domy, aby rodziny mogły mieszkać w godnych warunkach. Otwieramy miejsca pracy oraz wspieramy gospodarstwa rolne, które dają ludziom możliwość samodzielnego utrzymania. Organizujemy kursy zawodowe, wyposażamy szkoły, prowadzimy ośrodki edukacyjne dla dorosłych i dzieci. Współpracujemy przy tym z lokalnymi organizacjami, które są najlepiej zorientowane w potrzebach.

Nie mamy jednej, ustalonej dziedziny, w której się specjalizujemy, ponieważ dostosowujemy nasze działania do aktualnej sytuacji osób poszkodowanych. To one definiują nasze działania.

Jak pomagamy?

Jedną z naszych głównych zasad jest pytanie ludzi, jakiej pomocy najbardziej potrzebują w danym momencie oraz udzielanie jej wyłącznie w uzgodnieniu z nimi, w ich własnym kraju.

Budujemy i remontujemy domy, aby rodziny mogły mieszkać w godnych warunkach. Otwieramy miejsca pracy oraz wspieramy gospodarstwa rolne, które dają ludziom możliwość samodzielnego utrzymania. Organizujemy kursy zawodowe, wyposażamy szkoły, prowadzimy ośrodki edukacyjne dla dorosłych i dzieci. Współpracujemy przy tym z lokalnymi organizacjami, które są najlepiej zorientowane w potrzebach.

Nie mamy jednej, ustalonej dziedziny, w której się specjalizujemy, ponieważ dostosowujemy nasze działania do aktualnej sytuacji osób poszkodowanych. To one definiują nasze działania.

Jezydzi i chrześcijanie na Bliskim Wschodzie

Chrześcijanie

Chrześcijaństwo jest obecne w Iraku praktycznie od swego zarania.

Ziemie położone pomiędzy Eufratem i Tygrysem są zamieszkiwane m.in. przez Asyryjczyków, którzy przyjęli je w pierwszych wiekach naszej ery. Było to na długo przed powstaniem islamu i pojawieniem się ludności arabskiej. Większość asyryjskich chrześcijan należy do Kościoła Chaldejskiego, Asyryjskiego Kościoła Wschodu, Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego oraz Kościoła Katolickiego Obrządku Syryjskiego. Istnieją także niewielkie społeczności wyznawców Kościoła Rzymskokatolickiego i Kościołów Ewangelickich.

Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie są obecni również w innych krajach, m.in. Syrii, Egipcie, Libanie i Jordanii. Terroryzm dotyka bezpośrednio ich wszystkich. Od setek lat trwają prześladowania chrześcijan w tych regionach. Muzułmańscy fundamentaliści dokonują zamachów oraz licznych aktów terroru skierowanych w stronę wyznawców Chrystusa. Potworne zbrodnie, w tym ludobójstwa są często przemilczane a ich ofiary zapomniane.

W ciągu kilkunastu lat liczba chrześcijan w Iraku spadła z 1,5 miliona do ok. 400 000.

Po pojawieniu się tzw. Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii chrześcijanie stali się głównym celem ataków i masowej eksterminacji z rąk islamistów. W 2014 terroryści zajęli największe chrześcijańskie miejscowości w Równinie Niniwy w Iraku. Ludność została zmuszona do ucieczki a miasta zrównane z ziemią. Liczba ofiar nie jest znana, ale najazd ISIS dotknął bezpośrednio całą społeczność.

Efektem tych prześladowań jest drastyczny spadek liczby chrześcijan w Iraku. W 2003 roku było ich 1,5 mln. Dziś jest to kilkaset tysięcy. Wojna doprowadziła do niesamowitych zniszczeń, a odbudowa potrwa wiele lat. Chrześcijanie mimo prześladowań tworzą bardzo silną wspólnotę. Chcą ją odbudować na ziemi, którą ich przodkowie zamieszkiwali przez tysiące lat.

W ciągu kilkunastu lat liczba chrześcijan w Iraku spadła z 1,5 miliona do ok. 400 000.

Po pojawieniu się tzw. Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii chrześcijanie stali się głównym celem ataków i masowej eksterminacji z rąk islamistów. W 2014 terroryści zajęli największe chrześcijańskie miejscowości w Równinie Niniwy w Iraku. Ludność została zmuszona do ucieczki a miasta zrównane z ziemią. Liczba ofiar nie jest znana, ale najazd ISIS dotknął bezpośrednio całą społeczność.

Efektem tych prześladowań jest drastyczny spadek liczby chrześcijan w Iraku. W 2003 roku było ich 1,5 mln. Dziś jest to kilkaset tysięcy. Wojna doprowadziła do niesamowitych zniszczeń, a odbudowa potrwa wiele lat. Chrześcijanie mimo prześladowań tworzą bardzo silną wspólnotę. Chcą ją odbudować na ziemi, którą ich przodkowie zamieszkiwali przez tysiące lat.

Jezydzi

Jezydzi. To jedna z najstarszych grup etnicznych na Bliskim Wschodzie.

Zamieszkują północną część Iraku, wschodnią Syrię, ale też Armenię, czy Gruzję. Ich głównym ośrodkiem jest masyw Gór Sindżar (pogranicze iracko-syryjsko-tureckie). Od wieków są prześladowani przez ekstremistów muzułmańskich. Byli obiektem ataków na długo przed powstanie ISIS. W swojej historii odnotowali 74 udokumentowane ludobójstwa.

W 2007 roku muzułmańscy terroryści przeprowadzili atak w miejscowości Til Ezer (arab. Al-Kahtanijja). W jego wyniku zginęło około 800 osób (więcej ofiar przyniosły tylko zamachy z 11.09 na WTC) a 1500 zostało rannych.

Ludobójstwo Jezydów z rąk ISIS.

W sierpniu 2014 roku rozpoczęła się ofensywa ISIS na tereny okalające górę Sindżar – święte miejsce Jezydów. Pierwszego dnia zginęło ok. 2 800 osób, a 13 000, głównie kobiet i dzieci, trafiło w ręce handlarzy niewolników. Setki tysięcy uciekło, obawiając się o życie swoje i swoich bliskich.

Wiele osób, którym udało się uciec z oblężonego Sindżaru, zmarło na skutek pragnienia lub skrajnego wycieńczenia podczas morderczej wędrówki w góry. Tym, którym udało się dotrzeć do bezpiecznego miejsca, przyszło zamieszkać w naprędce sformowanych obozach dla przesiedleńców. W zamyśle miały być tymczasowe, ale w większości uciekinierzy mieszkają tam do dziś. Powrót do rodzinnych miejscowości jest utrudniony ze względu na zniszczone domy oraz infrastrukturę (głównie szkoły, szpitale, sklepy, drogi oraz infrastruktura elektryczna).

Ludobójstwo Jezydów z rąk ISIS.

W sierpniu 2014 roku rozpoczęła się ofensywa ISIS na tereny okalające górę Sindżar – święte miejsce Jezydów. Pierwszego dnia zginęło ok. 2 800 osób, a 13 000, głównie kobiet i dzieci, trafiło w ręce handlarzy niewolników. Setki tysięcy uciekło, obawiając się o życie swoje i swoich bliskich.

Wiele osób, którym udało się uciec z oblężonego Sindżaru, zmarło na skutek pragnienia lub skrajnego wycieńczenia podczas morderczej wędrówki w góry. Tym, którym udało się dotrzeć do bezpiecznego miejsca, przyszło zamieszkać w naprędce sformowanych obozach dla przesiedleńców. W zamyśle miały być tymczasowe, ale w większości uciekinierzy mieszkają tam do dziś. Powrót do rodzinnych miejscowości jest utrudniony ze względu na zniszczone domy oraz infrastrukturę (głównie szkoły, szpitale, sklepy, drogi oraz infrastruktura elektryczna).

Pin It on Pinterest