Ośrodek edukacyjny dla wdów i sierot w Khanke

Khanke to niewielka miejscowość leżąca w północnym Iraku nad rzeką Tygrys.

Po najeździe tzw. Państwa Islamskiego w 2014 utworzono tutaj obóz dla przesiedleńców – głównie Jazydów, którzy uciekli z regionu masywu Gór Sindżar. W zamyśle miał być tymczasowy, jednak mimo upływu ponad pięciu lat nadal mieszka tu około 16 tysięcy osób. Ciężka sytuacja ekonomiczna związana z brakiem dostatecznej pomocy oraz fakt, że ich rodzinne miejscowości zostały zrównane z ziemią, sprawiają, że jeszcze długo to obozowisko pozostanie ich domem.

Kilkuosobowe rodziny mieszkają w starych, podartych namiotach lub skleconych z pustaków i blachy prowizorycznych domach. Warunki sanitarne są fatalne, opieka zdrowotna stoi na bardzo niskim poziomie, a szkolnictwo jest w powijakach. Mimo tego, społeczność międzynarodowa nie stara się zwracać uwagi na miejsca takie jak to. Nikt nie walczy o prawa ludzi zamieszkujących obozy dla przesiedleńców, którzy uciekając, pozostawili za sobą wszystko co mieli.

Wesprzyj ośrodek edukacyjny w Khanke

Jest jednak pewne miejsce, które daje nadzieję – ośrodek edukacyjny w Khanke, założony przez fundację Ourbridge przy współpracy z fundacją Orla Straż.

Powstał on w październiku 2017 roku, a jego głównym celem jest pomoc w powrocie do normalnego życia wdowom i sierotom, które były więzione przez terrorystów z ISIS. Prawie 400 dzieci i kobiet uczęszcza na zajęcia, na których uczy się przedmiotów szkolnych oraz odbywa sesje terapeutyczne. Organizowane są regularne lekcje m. in. języka angielskiego, matematyki, biologii czy chemii, a także zajęcia sportowe oraz gry i zabawy.

Uczniowie ośrodka mają od 6 do 17 lat. Wszyscy wymagają specjalnej opieki i poświęcenia maksymalnej uwagi oraz troski. Mają za sobą traumatyczne przeżycia i musimy dołożyć wszelkich starań, aby pomóc im ponownie otworzyć się na świat i zapomnieć o dramatycznej przyszłości.

Dla kobiet, wraz z Fundacją Pomocy Dzieciom w Żywcu oraz Dziecko i Rodzina zorganizowaliśmy w ośrodku w Khanke dwa kursy szycia ręcznego i maszynowego, których głównym zadaniem była terapia przez aktywność i nauka zawodu.

Obecnie to dzieło jest kontynuowane oraz wzbogacone o naukę gotowania i lekcje języka. Największym problemem tych kobiet jest brak profesjonalnej pomocy psychologicznej. Te zajęcia są jedyną formą wsparcia, na jaką mogą obecnie liczyć, dlatego ich kontynuacja jest tak istotna.

Dla kobiet organizowane są tu kursy szycia ręcznego i maszynowego, których głównym zadaniem jest terapia przez aktywność oraz nauka zawodu.

Dodatkowo prowadzone są lekcje gotowania oraz pisania i czytania. Największym problemem tych kobiet jest trauma. Spotkania z psychologiem odbywają się raz w tygodniu, ale w ich przypadku potrzebna jest długa i systematyczna pracy. Te zajęcia są główną formą wsparcia, która jest bardzo istotna w powrocie do normalnego życia.

Rodzaj zaburzeń, na które cierpią, można przypisać, do Complex – PTSD, ale w irackich warunkach nie ma możliwości diagnozy oraz fachowej pomocy. Terapia zajęciowa jest jedną z najlepszych form, jakie możemy zastosować. Spotkania z kobietami o podobnych przeżyciach oraz akceptacja społeczna to kluczowe czynniki determinujące powodzenie leczenia.

W 2018 roku współfinansowaliśmy zakup autobusu szkolnego, aby ułatwić dzieciom dojazd na zajęcia.

Zawsze, gdy jesteśmy w Iraku, odwiedzamy ośrodek, aby na własne oczy przyjrzeć się jego funkcjonowaniu oraz potrzebom. Wrażenia są bardzo pozytywne. Wszystko działa znakomicie a efekty widoczne. Dzieci są uśmiechnięte i zadbane. Wychowawcy, którzy sami są wolontariuszami, wykonali świetną pracę. Nikt nie wyobraża sobie, aby ośrodek przestał funkcjonować. Jest bardzo potrzebny.

Niestety jego los zależny jest od funduszy, które są niezbędne do jego dalszego istnienia.

Wciąż w ośrodku pojawiają się nowi uczniowie, a opiekunowie – na pytanie „Ile dzieci mogą przyjąć?” – odpowiadają, że nie odmówią pomocy nikomu. Musimy zrobić wszystko, aby ten ośrodek mógł istnieć, bo jego wartość jest nieoceniona. Miesięczne koszty prowadzenia wynoszą prawie 10 tysięcy złotych. Czy to wiele, aby prowadzić regularną terapię dla 250 kobiet i dzieci – ofiar terrorystów islamskich?

Niestety jego los zależny jest od funduszy, które są niezbędne do jego dalszego istnienia.

Wciąż w ośrodku pojawiają się nowi uczniowie, a opiekunowie – na pytanie „Ile dzieci mogą przyjąć?” – odpowiadają, że nie odmówią pomocy nikomu. Musimy zrobić wszystko, aby ten ośrodek mógł istnieć, bo jego wartość jest nieoceniona. Miesięczne koszty prowadzenia wynoszą prawie 10 tysięcy złotych. Czy to wiele, aby prowadzić regularną terapię dla 400 kobiet i dzieci – ofiar terrorystów islamskich?

Dzięki wsparciu portalu Siepomaga.pl zorganizowaliśmy zbiórkę na utrzymanie ośrodka dla kobiet, sierot i półsierot – podopiecznych ośrodka edukacyjnego w Khanke.

Wesprzyj ośrodek edukacyjny w Khanke

Pin It on Pinterest

Share This

Udostępnij

Podziel się tym z przyjaciółmi!